Jak planowałam tak zrobiłam, sobota była dniem odpoczynku psychicznego który spędziłam głównie na świeżym powietrzu ;) (niestety musiałam za to zapłacić siedzeniem do 2 w nocy nad hiszpańskim).
Najpierw była stajnia gdzie porobiłam zdjęcia Carmen i Arce, a następnie pojechałyśmy z Olgą na Szary Koniec w celu obfocenia Agi ;)
Poniżej kilka zdjeć:
A na koniec Carmen i ja ;)))
Pozdrawiam.











Jak dla mnie zdjęcie nr 8 jest genialne. Nawet mina modelki pasuje. Superowe! Gratuluję. Jakaś obróbka przy nim była?
OdpowiedzUsuńtrochę przy kolorkach ;)
OdpowiedzUsuńSuper. jeszcze raz gruatuluję nie moge się przestać zachwycać podobmnie jak kilkoma innymi.
OdpowiedzUsuń